Niemcy poczekają sobie na emerytury. Awantura o ich wysokość

Dodano:
Plac Republiki, „Narodowi niemieckiemu” Źródło: Unsplash / Maheshkumar Painam
Niemieckie emerytalne Eldorado oficjalnie się kończy. Trwa dyskusja o zniesieniu wcześniejszych emerytur i o mniejszym tempie wzrostu świadczeń. Takie są oficjalne zalecenia ekspertów.

Niemiecki system emerytalny choruje na to samo co polski – starzejące się społeczeństwo, masowe przechodzenie pokolenia wyżu demograficznego („baby boomers”) na emeryturę oraz kurcząca się liczba osób aktywnych zawodowo, które muszą finansować świadczenia dla rosnącej liczby seniorów. Żaden system emerytalny tego nie udźwignie – niemiecki również.

Eksperci i politycy postulują stopniowe odchodzenie od możliwości przejścia na emeryturę w wieku 63 lat bez pomniejszania świadczenia, a także pohamowanie ich wzrostu. Kanclerz Friedrich Merz (CDU) przygotowywał Niemców na „bardzo daleko idącą reformę”, która ma zostać wkrótce przyjęta przez rząd w bardzo szybkim tempie.

Wczesna emerytura mało atrakcyjna. Pewna perspektywa dłuższej pracy

Z około 30 zaleceń kilka jest szczególnie bolesnych. W przyszłości wiek przejścia na emeryturę w Niemczech ma być powiązany ze średnią długością życia. Za każdy rok wzrostu średniej długości życia Niemcy będą musieli pracować o dwie trzecie tego roku, czyli osiem miesięcy, dłużej.

Gdyby średnia długość życia nadal rosła w takim tempie jak ostatnio, emerytura w wieku 67 lat, która ostatecznie zacznie obowiązywać od 2031 roku, do 2041 roku przekształciłaby się w emeryturę w wieku 67,5 lat.

Niemcy chcą także swoim obywatelom uprzykrzyć przechodzenie na wcześniejszejszą emeryturę w wieku 63 lat. Karą ma być obcinanie świadczenia.

Niemcy już teraz muszą przepraciować 45 lat. Dodatkowy fundusz odciąży system

Prawo do pełnej emerytury w wieku 63 lat mają zatrzymać tylko niektóre grupy. Od rocznika 1953, każdego roku wiek emerytalny rośnie o dwa miesiące. Od rocznika 1964 wzwyż na wcześniejszą emeryturę można iść dopiero w wieku 65 lat.

Kwestia podwyżek emerytur ma zostać powiązana ze wzrostem wynagrodzeń. Próg 48 proc. ustalony do roku 2031, ma nieznacznie spaść. Emerytury rosłyby wówczas w mniejszym stopniu niż dotychczas przewidywano. 48 proc. to stosunek standardowej emerytury do średniego wynagrodzenia w Niemczech. Standardowa niemiecka emerytura należy się po przepracowaniu 45 lat, pod warunkiem że zarabiało się zawsze co najmniej aktualną średnią pensję i opłacało od niej składki emerytalne.

Prezes Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych (DIW), Marcel Fratzscher, uważa, że propozycje komisji ds. emerytur nadal są niewystarczające, by ustabilizować ustawowy system zabezpieczenia emerytalnego. Związki zawodowe oraz zwykli obywatele nie mają zrozumienia dla tych zmian.

Podobnie jak w Szwecji, Niemcy chcą również wprowadzić dodatkowy obowiązkowy fundusz kapitałowy dla ubezpieczonych, który odciążyłby państwowe wypłaty w przyszłości.

Źródło: Gazeta.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...